Jak marki docierają do miejskich odbiorców dzięki reklamie w metrze

Reklama w metrze

Jak marki docierają do miejskich odbiorców dzięki reklamie w metrze

11 minut czytania

Marki mogą docierać do mieszkańców dużych miast dzięki reklamie w metrze. To medium łączy szeroki zasięg, częsty kontakt z tymi samymi pasażerami oraz długi czas oglądania przekazu w zamkniętej przestrzeni. W praktyce marka może wykorzystać całą drogę pasażera, czyli tak zwaną commuter journey. Do dyspozycji są statyczne i cyfrowe nośniki: duże panele na peronach, ekrany DOOH w korytarzach i wagonach oraz pełne oznakowanie całych pociągów. Gdy przekaz jest dopasowany do godzin dojazdów, metro staje się bezpośrednim kanałem dotarcia do osób podejmujących codzienne decyzje zakupowe i życiowe.

Nowoczesne miasto działa w rytmie podziemnej kolei. Zaplanowanie obecności marki pod ziemią wymaga właściwego wyboru formatów i dobrego poznania odbiorców. Profesjonalnie przygotowana reklama w metrze z agencją BE Media pozwala pokazać markę setkom tysięcy pasażerów. Zwykłe oczekiwanie na pociąg może zmienić się wtedy w ciekawy kontakt z komunikatem wizualnym. Poniższy poradnik wyjaśnia, dlaczego metro jest tak skutecznym medium w miejskiej reklamie.

Artykuł Partnera

Na skróty: Pokaż

Dlaczego reklama w metrze skutecznie dociera do miejskich odbiorców?

Skuteczność reklam w metrze wiąże się ze sposobem, w jaki zachowuje się miejski pasażer. Po wejściu pod ziemię ludzie często planują dalszą część dnia. Myślą o pracy, obowiązkach, zakupach lub wieczornych planach. Z tego powodu łatwiej zwracają uwagę na komunikaty, które proponują konkretne rozwiązanie, ułatwiają codzienne życie albo oferują ciekawą rozrywkę.

Podziemne stacje ograniczają też zjawisko ignorowania reklam, często spotykane na ulicach i w internecie. Pasażer widzi uporządkowane nośniki dopasowane do peronów i korytarzy, a nie przypadkowe reklamy na tle miejskiego hałasu. Dzięki temu reklama może stać się częścią przestrzeni transportowej, zamiast wyglądać jak obcy i przeszkadzający element.

Duża liczba pasażerów i kontakt z reklamą każdego dnia

Powtarzalność kontaktu pomaga utrwalić markę w pamięci. Specjaliści zajmujący się odbiorem reklam wskazują, że odbiorca potrzebuje średnio od 5 do 7 kontaktów z marką, aby dobrze ją zapamiętać. Codzienne przejazdy metrem sprzyjają osiągnięciu takiej liczby. Ci sami pasażerowie często pokonują tę samą trasę rano i po południu, przez pięć dni w tygodniu.

Regularne przejazdy dają wysoką widoczność reklam. Z badań rynku wynika, że reklamy w podziemnym transporcie zauważa blisko 90% stałych użytkowników. Około 85% z nich zwraca uwagę na treści pokazywane na ekranach i panelach. Dla marki oznacza to wiele rzeczywistych spojrzeń na reklamę, a nie tylko obecność w statystykach.

Dłuższy czas kontaktu na stacjach i w wagonach

Metro daje reklamodawcom więcej czasu na pokazanie przekazu niż wiele innych formatów OOH. Oczekiwanie na pociąg trwa średnio od 2 do 4 minut. W tym czasie pasażer rozgląda się po otoczeniu i szuka czegoś, na czym może skupić wzrok. Średni kontakt wzrokowy z reklamą na peronie wynosi około 3,5 minuty. To znacznie więcej niż czas, przez który kierowca widzi billboard przy drodze.

Sam przejazd trwa zwykle od 10 do 15 minut. W ciągu tygodnia stały pasażer może mieć kontakt z reklamami w metrze przez ponad 2,5 godziny. W zamkniętym wagonie działa zjawisko nazywane captive audience, czyli grupa odbiorców, która przez pewien czas pozostaje w jednym miejscu. Pasażerowie często szukają punktu, na którym mogą zawiesić wzrok, zamiast patrzeć na innych ludzi. Chętnie czytają wtedy plakaty i oglądają ekrany LCD.

Możliwość dotarcia do konkretnych grup mieszkańców

Użytkownicy metra są atrakcyjną grupą dla wielu reklamodawców. Około 62% z nich to osoby aktywne zawodowo, wykształcone, mające stały dochód i sporą siłę nabywczą. Około 30% stanowią osoby w wieku 19-25 lat, czyli studenci i młodzi specjaliści. To ludzie, którzy dopiero budują swoje przyzwyczajenia zakupowe i często chętnie testują nowe rozwiązania.

Profil pasażerów różni się jednak zależnie od linii i jej odcinka. W Warszawie linia M1 skupia osoby dojeżdżające z południowych i północnych dzielnic mieszkaniowych, takich jak Kabaty i Ursynów, do centrum. Korzystają z niej także studenci oraz pracownicy biurowców. Linia M2, przebiegająca ze wschodu na zachód, łączy rozwijające się osiedla, obszary biurowe i miejsca związane z kulturą. Jej pasażerowie tworzą bardziej różnorodną grupę.

Sprawdź też:  5 procesów w firmie, które warto zautomatyzować dzięki pieczęci elektronicznej

Jakie nośniki reklamowe są dostępne w metrze?

Metro oferuje wiele miejsc i formatów reklamowych. Można w nim prowadzić prostą kampanię informacyjną albo przygotować dużą akcję multimedialną. Różne rozmiary i technologie pozwalają wybrać rozwiązanie odpowiednie dla produktu oraz budżetu.

Dobry plan często łączy nośniki statyczne z cyfrowymi. Plakaty zapewniają stałą obecność marki, a ekrany przyciągają uwagę ruchem i pozwalają zmieniać przekaz. Reklamy cyfrowe mogą być inne rano, po południu i wieczorem albo reagować na bieżące wydarzenia.

1. Reklama na stacjach metra i peronach

Na peronach i w korytarzach znajdują się sprawdzone formaty plakatowe oraz podświetlane gabloty. Jednym z podstawowych nośników są metroboardy. To duże tablice o powierzchni 5,8 m², ustawiane wzdłuż torów, naprzeciwko ławek oraz w szerokich korytarzach wejściowych. Ich rozmiar sprawia, że można je odczytać także z większej odległości.

Uzupełnieniem są podświetlane citylighty przy schodach, bramkach biletowych i ścianach. Wewnętrzne światło pomaga zachować wyraźne kolory przez całą dobę. Na najbardziej zatłoczonych stacjach stosuje się także nośniki Superscroll o powierzchni 8,7 m². Zajmują one dużą część przestrzeni przy schodach ruchomych i dobrze widzą je osoby przechodzące przez stację.

2. Reklama w wagonach metra

Wagon daje możliwość dłuższego i spokojniejszego kontaktu z reklamą. Popularnym formatem są ramki plakatowe zawieszane nad siedzeniami lub montowane przy ścianach. Znajdują się na wysokości wzroku osób siedzących i stojących. Można w nich pokazać bardziej szczegółowe treści, takie jak porównanie ofert, warunki promocji albo dłuższą historię marki.

W nowych pociągach często znajdują się monitory LCD połączone z systemem informacji pasażerskiej. Pokazują krótkie, bezgłośne spoty i animacje, które pojawiają się między mapą trasy a komunikatami miejskimi. Pasażerowie zwracają na nie uwagę, ponieważ i tak patrzą na ekran, aby sprawdzić, gdzie znajduje się pociąg i ile zostało do ich stacji.

3. Branding całych pociągów i wybranych stacji

Kampanie wizerunkowe mogą wykorzystać pełne oznakowanie pociągów albo przejęcie wizualnej oprawy wybranej stacji. Oklejony z zewnątrz pociąg staje się dużą, ruchomą reklamą. Gdy wjeżdża na peron, natychmiast zwraca uwagę setek osób czekających na przejazd.

Przejęcie stacji, zwane station domination, polega na wykorzystaniu w jednej kampanii ścian, słupów, schodów, a czasem także podłóg. Wszystkie elementy mają wtedy wspólny wygląd. Pasażer przechodzi przez przestrzeń całkowicie kojarzącą się z daną marką. Taki efekt ułatwia zapamiętanie kampanii i może pomóc firmie wyróżnić się w swojej branży.

4. Ekrany cyfrowe, animacje i reklama DOOH

Rozwój cyfrowych systemów w komunikacji miejskiej dał reklamodawcom nowe możliwości. Cyfrowe metroboardy to ekrany na peronach i antresolach, które pokazują ruchome spoty w jakości Full HD. Duże instalacje, takie jak systemy TRIPLAY, składające się z połączonych ekranów LED, pozwalają tworzyć animacje przechodzące z jednego ekranu na drugi. Takie rozwiązania można zobaczyć między innymi na stacji Świętokrzyska.

Sieci DOOH coraz częściej działają w sposób zautomatyzowany, także w modelu programmatic. Marka może szybko zmienić reklamę, zwiększyć liczbę emisji w godzinach szczytu albo połączyć przekaz z danymi z zewnętrznych systemów. Mogą to być informacje o pogodzie, natężeniu ruchu lub aktualnych wynikach sportowych. Przy planowaniu takiej kampanii w komunikacji miejskiej warto skorzystać z doświadczenia BE Media.

5. Nietypowe instalacje i akcje ambientowe

Metro jest dobrym miejscem dla niestandardowych instalacji, ponieważ nie pada tam deszcz, nie wieje wiatr i nie ma śniegu. Stała temperatura i oświetlenie ułatwiają bezpieczne ustawienie makiet 3D, interaktywnych witryn oraz elementów działających na zmysły.

Instalacja może mieć formę podłogi 3D udającej pęknięty peron, panelu zapachowego w korytarzu albo lustra reagującego na ruch przechodniów. Takie pomysły przerywają monotonię podróży i wywołują emocje. Pasażerowie często robią zdjęcia i publikują je w mediach społecznościowych. Marka zyskuje wtedy dodatkowy, bezpłatny zasięg organiczny, czyli tak zwane earned media.

Jak wybrać lokalizację i odbiorców kampanii w metrze?

Metro nie jest jedną, taką samą przestrzenią. Każda stacja i każdy odcinek trasy ma własny profil pasażerów, inne powody podróży i inne tempo ruchu. Skuteczna marka nie kupuje powierzchni bez planu. Najpierw sprawdza, gdzie przebywają jej klienci i w którym miejscu najlepiej do nich mówić.

Sama liczba osób przechodzących przez stację nie wystarcza do oceny jej wartości. Liczy się także szerokość korytarzy, ustawienie ławek, kierunek patrzenia na nośnik oraz zachowanie pasażerów. W jednym miejscu ludzie mogą spokojnie czekać, a w innym szybko przemieszczać się w tłumie. Te różnice wpływają na sposób odbioru reklamy.

Dopasowanie stacji do profilu grupy docelowej

Wybór stacji powinien uwzględniać układ miasta i miejsca, które znajdują się w jej pobliżu. Stacje położone przy uczelniach, na przykład w pobliżu Politechniki lub Uniwersytetu, są dobrym miejscem dla marek odzieżowych, firm technologicznych, platform gamingowych i usług edukacyjnych. Korzysta z nich wiele osób młodych i studentów.

Stacje w dzielnicach biurowych przyciągają menedżerów, specjalistów IT i osoby podejmujące decyzje w firmach. W takich miejscach można promować usługi B2B, leasing, drogie mieszkania, konferencje biznesowe i produkty z wyższej półki. Stacje otoczone osiedlami mieszkaniowymi mają inny charakter. Reklama dociera tam do rodzin planujących codzienne zakupy, remonty i wydatki związane z domem.

Targetowanie pasażerów według trasy, dzielnicy i pory dnia

Systemy emisji pozwalają wybrać konkretny odcinek trasy, który łączy określone dzielnice. Marka może pojawić się na drodze między osiedlami mieszkaniowymi a obszarami biurowymi lub przemysłowymi. Dzięki temu budżet trafia do wybranej grupy, bez konieczności kupowania reklam w całej sieci.

Sprawdź też:  Monitorowanie produkcji w czasie rzeczywistym – jak utrzymać kontrolę nad procesami?

W kampaniach na ekranach DOOH można wykorzystać dayparting, czyli emisję dopasowaną do pory dnia. Rano, między 7:00 a 9:30, pasażerowie zaczynają dzień i szukają energii. Dobrze działają wtedy reklamy kawy, śniadań na wynos, aplikacji do planowania pracy i serwisów informacyjnych. Po południu, od 16:30 do 19:00, zmęczeni podróżni częściej reagują na oferty restauracji, platform VOD, supermarketów oraz propozycje weekendowego odpoczynku.

Stacje przesiadkowe a lokalne punkty sprzedaży

Stacje, na których spotykają się linie metra, tramwaje i pociągi podmiejskie, mają bardzo duży ruch. Reklama w takim miejscu może dotrzeć do wielu osób, ale powinna być prosta i szybko zrozumiała. Pasażerowie często zmieniają peron w pośpiechu, więc przekaz musi wyróżniać się już przy pierwszym spojrzeniu.

Stacje przesiadkowe dobrze wspierają także model drive-to-store. Jeśli niedaleko znajduje się sklep, restauracja lub punkt usługowy, reklama może wskazać pasażerowi drogę do tego miejsca. Komunikat widziany na peronie zachęca wtedy do przerwania podróży albo zrobienia zakupów zaraz po wyjściu ze stacji.

Jak wykorzystać dane o natężeniu ruchu pasażerskiego?

Planowanie reklamy w metrze opiera się na danych o ruchu pasażerów. Operatorzy mają informacje z bramek biletowych, kasowników i systemów liczących osoby w wagonach. Dzięki tym danym można sprawdzić, w których godzinach na danym peronie przebywa najwięcej ludzi. Pomaga to ograniczyć wydatki na emisję w czasie małej frekwencji.

Modele prognozujące pozwalają przewidywać zmiany ruchu w zależności od dnia tygodnia, świąt, roku akademickiego i dużych wydarzeń miejskich. Reklamodawca może wtedy zwiększyć liczbę emisji, gdy na stacji pojawiają się tysiące kibiców lub uczestników koncertu. Jedna reklama może dzięki temu dotrzeć do znacznie większej liczby osób.

Zasięg, częstotliwość i długość kampanii

Klasyczna kampania w metrze trwa zwykle od 4 do 8 tygodni. Taki czas pozwala wielokrotnie dotrzeć do stałych pasażerów i zdobyć nowych odbiorców wśród osób korzystających z komunikacji od czasu do czasu.

Krótkie kampanie, trwające 1-2 tygodnie, sprawdzają się przy premierach filmów, wyprzedażach i festiwalach. W takich akcjach liczy się szybkie dotarcie do dużej liczby osób i wysoka częstotliwość kontaktu, czyli GPR. Obecność przez kwartał lub rok pomaga utrwalać wizerunek i budować zaufanie. Marka staje się wtedy stałym elementem codziennej trasy pasażera.

Jak stworzyć reklamę, którą pasażer zauważy i zapamięta?

Dobra lokalizacja nie wystarczy, jeśli projekt reklamy jest trudny do odczytania. Pasażer nie szuka reklamy. To ona musi przyciągnąć wzrok w ciągu kilku chwil, zainteresować odbiorcę i przekazać najważniejszą informację, zanim pociąg wjedzie na stację albo pasażer zniknie na schodach ruchomych.

Projektowanie reklamy do metra różni się od tworzenia posta w mediach społecznościowych lub strony w gazecie. Trzeba ograniczyć liczbę elementów, zrezygnować z niepotrzebnych ozdób i jasno ustawić kolejność informacji.

Krótki komunikat widoczny w kilka sekund

Jednym z głównych problemów reklamy zewnętrznej jest krótki czas, w którym pasażer patrzy na nośnik. Badania eye-trackingowe pokazują, że przechodzień poświęca pojedynczej reklamie zwykle 1-2 sekundy. W tym czasie powinien od razu zobaczyć, jaka marka mówi i co chce mu zaoferować.

Hasło reklamowe w metrze powinno mieć najlepiej od 5 do 7 słów. Musi być proste, konkretne i wolne od specjalistycznego języka. Krótkie hasło osadzone w miejskiej codzienności łatwiej zapada w pamięć niż długi opis produktu.

Czytelna grafika, kontrast i rozpoznawalna identyfikacja marki

Podziemne stacje mają sztuczne oświetlenie, które może zmieniać wygląd jasnych kolorów i delikatnych przejść tonalnych. Reklama powinna więc korzystać z mocnych, wyraźnych barw i dużego kontrastu między tłem a tekstem. Prosta czcionka bez szeryfów, odpowiednio gruba i duża, pozostaje czytelna z odległości kilkunastu metrów.

Logo, firmowe kolory, czyli brand assets, oraz charakterystyczny główny obraz powinny znajdować się w dobrze widocznym miejscu. Badania pamięci reklam pokazują, że ludzie mogą zapamiętać zabawną grafikę, ale nie wiedzieć, jaka firma ją przygotowała. Dzieje się tak, gdy logo jest zbyt małe albo znajduje się w słabo widocznym rogu.

Wezwanie do działania dopasowane do podróży miejskiej

Skuteczne wezwanie do działania, czyli CTA, powinno pasować do sytuacji pasażera. Hasło „Kup teraz” może być na peronie mniej przekonujące niż komunikat związany z konkretną trasą. Lepsze mogą być przykłady takie jak: „Wysiądź na stacji Centrum i odbierz kawę”, „Zainstaluj w drodze do pracy” albo „Sprawdź menu, zanim dojedziesz do domu”.

Dobre CTA pokazuje prosty krok, który odbiorca może wykonać od razu na telefonie albo po wyjściu z wagonu. Skraca drogę od zobaczenia reklamy do działania i ułatwia podjęcie decyzji.

Kody QR, promocje lokalne i połączenie z kanałami online

Smartfony z dobrymi aparatami oraz coraz lepszy zasięg sieci w tunelach sprawiły, że kody QR znów są ważnym narzędziem reklamy zewnętrznej. Łączą fizyczną reklamę z cyfrową stroną marki. Kod powinien być wystarczająco duży, znajdować się na wysokości około 140-160 cm i wyraźnie pokazywać korzyść. Przykładowe hasło może brzmieć: „Zeskanuj i odbierz 30 zł zniżki na pierwsze zamówienie”.

Reklamę w metrze można połączyć ze specjalną stroną internetową, kodem rabatowym dla pasażerów albo filtrem AR w mediach społecznościowych. Takie rozwiązania angażują odbiorcę, a jednocześnie dostarczają danych o liczbie skanów, wejściach na stronę i sprzedaży z poszczególnych lokalizacji.

Sprawdź też:  Jak dobrać urządzenie do zdalnego monitoringu maszyn i instalacji

Jak dostosować kreację do stacji, wagonu i ekranu cyfrowego?

Jednym z częstych błędów jest używanie tego samego projektu we wszystkich formatach. Każdy nośnik ma inne warunki oglądania. Grafika na dużym cyfrowym metroboardzie powinna korzystać z wyraźnego obrazu, ruchu i jakości Full HD, ponieważ jest oglądana z większej odległości przez osoby stojące na peronie.

Plakat w wagonie znajduje się czasem kilkadziesiąt centymetrów od twarzy pasażera, który może patrzeć na niego przez kilkanaście minut. Można więc zastosować mniejszą czcionkę, dłuższy opis, infografikę albo dokładne zasady konkursu. Reklama cyfrowa musi natomiast działać bez dźwięku. Cały przekaz powinien być zrozumiały dzięki obrazowi, napisom i animacji, bez zakłócania wspólnej przestrzeni.

Jak mierzyć skuteczność reklamy w metrze?

Skuteczności reklamy zewnętrznej nie trzeba już oceniać wyłącznie na podstawie opinii osoby zarządzającej marketingiem. Współczesna reklama tranzytowa korzysta z narzędzi, które pomagają mierzyć zwrot z wydatków, czyli ROAS, oraz wpływ kampanii na różnych etapach kontaktu klienta z marką.

Rzetelna ocena łączy dane o zasięgu, badania opinii i pamięci reklamy oraz informacje o działaniach wykonanych przez pasażerów. Dzięki temu można sprawdzić zarówno to, ile osób zobaczyło reklamę, jak i to, czy przeszły one na stronę, odwiedziły sklep lub dokonały zakupu.

Zasięg, liczba kontaktów i częstotliwość ekspozycji

Podstawą raportu po kampanii są dane operatorów transportu miejskiego. Informacje o osobach przechodzących przez bramki i korzystających z poszczególnych linii pomagają obliczyć liczbę wszystkich kontaktów, czyli Gross Rating Points (GRP), oraz zasięg unikalny, określany jako Reach net.

Dane te zestawia się z częstotliwością, czyli liczbą kontaktów przeciętnej osoby z grupy docelowej w czasie kampanii. Można wtedy sprawdzić, czy marka pojawiała się wystarczająco często, aby zostać zapamiętana.

Badanie zapamiętania reklamy i rozpoznawalności marki

Przy kampaniach wizerunkowych często prowadzi się badania przed i po emisji, czyli pre-test i post-test. Pasażerów pyta się o trzy rzeczy: markę, którą spontanicznie wymieniają jako pierwszą, znajomość marki po podpowiedzi oraz ad recall, czyli pamięć konkretnej reklamy.

Analizy badań rynku transportowego pokazują, że ad recall w metrze wynosi około 45-60%. Może to wiązać się ze wzrostem spontanicznej znajomości marki o 25-50% oraz zwiększeniem zamiaru zakupu o 15-30% w porównaniu z grupą, która nie korzysta z metra.

Wzrost ruchu w punkcie sprzedaży lub na stronie internetowej

Reklamę nastawioną na sprzedaż można oceniać na podstawie zmian ruchu w określonym miejscu i czasie. Sklepy i restauracje mierzą tak zwany footfall lift, czyli wzrost liczby wejść do lokalu położonego kilkaset metrów od stacji, na której była reklama. Wynik porównuje się z ruchem w lokalach znajdujących się w innych dzielnicach.

Firmy internetowe sprawdzają wzrost odwiedzin na stronie oraz liczbę wyszukiwań nazwy marki w mieście. Ten drugi wskaźnik nazywa się brand lift. Wyraźny wzrost ruchu rano i po południu, w godzinach dojazdów, może wskazywać, że pasażerowie korzystali ze smartfonów po zobaczeniu reklamy.

Kody promocyjne, adresy URL i kody QR jako źródła danych

Jednym z najprostszych sposobów pomiaru sprzedaży jest osobny kod rabatowy, na przykład „METRO20”. Jeśli kod pojawia się wyłącznie na reklamach w metrze, można łatwo sprawdzić, ile zamówień i zakupów pochodziło z tego kanału.

Podobne dane dostarczają krótkie, specjalnie przygotowane adresy URL, czyli vanity URLs, oraz dynamiczne kody QR z parametrami UTM. Pozwalają one sprawdzić liczbę skanów według stacji i godziny, dalsze ruchy użytkownika na stronie, czas wizyty, liczbę wyjść ze strony oraz wartość zamówienia.

Testowanie kreacji i optymalizacja kampanii na podstawie wyników

Cyfrowe ekrany DOOH pozwalają prowadzić kampanię w sposób elastyczny. Można testować dwa hasła lub dwa projekty, pokazując je naprzemiennie na tych samych stacjach. Jest to test A/B, który pomaga sprawdzić, który wariant lepiej przyciąga uwagę i prowadzi do działania.

Analiza skanów kodów QR i wejść na strony docelowe pokazuje, która wersja reklamy działa lepiej. Jeśli jeden projekt ma słabe wyniki, można go szybko zmienić albo wycofać. Nie trzeba drukować nowych plakatów, dzięki czemu budżet jest wykorzystywany sprawniej.

Przyszłość reklamy w metrze i rozwój podziemnej przestrzeni

Reklama w podziemnym transporcie coraz mocniej łączy się z ideą inteligentnych miast, czyli smart cities. Ekrany i panele nie służą już wyłącznie do przekazywania ofert handlowych. Mogą także przekazywać informacje i pomagać w obsłudze pasażerów. W najnowocześniejszych systemach metra cyfrowe nośniki są połączone z miejskimi centrami zarządzania kryzysowego. Podczas awarii, pożaru lub nagłej zmiany pogody cała sieć może w bardzo krótkim czasie wyświetlać komunikaty alarmowe, wskazywać bezpieczne drogi i pomagać w ewakuacji.

Znaczenie zyskuje także technologia Edge AI, która pozwala analizować dane blisko miejsca ich powstawania, oraz połączenie ekranów DOOH z bezpiecznymi czujnikami i systemami transportowymi. Odbywa się to bez zbierania danych osobowych i naruszania prywatności. Reklama może reagować na liczbę osób na stacji, opóźnienia pociągów lub wilgotność powietrza. Wymogi ESG skłaniają operatorów do używania ekranów zużywających mniej energii, urządzeń o niższej emisji oraz materiałów drukowanych nadających się do pełnego recyklingu. Dzięki temu metro może stać się jednym z bardziej przyjaznych środowisku mediów reklamowych XXI wieku.

Janek Jastrzębski

Janek Jastrzębski, redaktor portalu megalacze.pl, ma za sobą długą drogę przez środowisko technologiczne. Zaczynał jako student informatyki na Uniwersytecie Wrocławskim, pracował dla największych firm telekomunikacyjnych w Polsce. Dzisiaj dzieli się swoją wiedzą, dbając o merytoryczną poprawność (jak przystało na inżyniera) i dziennikarską rzetelność.

Opublikuj komentarz